agnieszka.owczarczak.pl

Agnieszka Owczarczak - Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska

Gdańsk znowu zwiększył limit taksówek. A ceny nie spadają
30 października 2009 roku

Radni Gdańska zgodzili się w czwartek na kolejne zwiększenie limitu wydawanych licencji na taksówki. PiS krytykuje władze miasta.

Politykę wolnorynkową Gdańsk wprowadził już dwa lata temu. Najpierw zwiększono liczbę przyznawanych rocznie licencji (docelowo na stu mieszkańców ma przypadać jedna taksówka), a potem uwolniono ceny. Dziś po ulicach jeżdżą 2282 taksówki. Do wydania pozostały 2274 pozwolenia, a zgodę na to musieli wyrazić w czwartek radni (ustawa o transporcie drogowym wymaga corocznego podejmowania uchwały o liczbie licencji przewidzianych na kolejny rok). Taksówkarze denerwują się, że to zbyt duża liczba. Ale po uwolnieniu cen gdańskie taksówki stały się jeszcze droższe. Trzy największe korporacje – Hallo Taxi, City Plus Neptun Taxi oraz Super Hallo Taxi Gdańsk – za tzw. trzaśnięcie drzwiami każą sobie płacić 8,50 zł, a każdy kilometr to koszt 2,70 zł. Wcześniej ceny wynosiły odpowiednio: 7 i 2 zł. Efekt – gdańskimi przewoźnikami zainteresował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, podejrzewając zmowę cenową. – Uwalniając rynek, liczyliśmy na zwiększenie dostępności zawodu i konkurencji wśród korporacji taksówkowych – mówi Maciej Lisicki, wiceprezydent miasta odpowiedzialny m.in. za kwestie transportowe w mieście. – Pierwszy cel udało się zrealizować. Nie udało się obniżyć cen. Ale nie sądzę, by było przypadkiem, że trzy największe korporacje w mieście niemal w tym samym czasie podniosły ceny, tak naprawdę nie poprawiając radykalnie jakości swojej oferty. Ale dajcie nam oraz samemu rynkowi jeszcze trochę czasu.

Ale radni PiS na efekty czekać już nie chcą.

– Od razu mówiliśmy, żeby nie uwalniać cen i liczby licencji -mówił w trakcie czwartkowych obrad gdańskiej rady miasta Kazimierz Koralewski, szef klubu radnych PiS. – I mieliśmy rację, bo ceny podskoczyły w górę, ucierpieli mieszkańcy. 10 licencji rocznie, to faktycznie za mało. Ale 50 już by wystarczyło.

Kolegę wspierał Paweł Jaworski (też PiS): – Moja żona dotąd płaciła 16 zł, płaci 25. To skandal.

– Jesteście nieświadomymi klientami – uświadamia radnych Agnieszka Owczarczak z PO. – Trzy korporacje podniosły ceny, to prawda. Ale są tez tańsze, wystarczy się rozejrzeć.

– Sprawdzałem, proszę mi wierzyć – odpowiedział Jaworski. – Najtaniej nie zawsze znaczy bezpiecznie. Wsiadłem ostatnio do tańszej taksówki, ale kierowca, z powodu wieku, wywołał u mnie duży niepokój.

Ostatnie słowa należało do Macieja Lisickiego.

– Ceny podniosły tylko trzy korporacje, co jest klasyczną zmową cenową, nie ma tematu – podsumował wiceprezydent Maciej Lisicki.

Uchwała przeszła głosami PO: 20 za, 14 przeciw.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto



Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tej informacji - bądź pierwszy...

Dodaj komentarz

 
Platforma Obywatelska Facebook Twitter