agnieszka.owczarczak.pl

Agnieszka Owczarczak - Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska

ECS poczeka na lepsze czasy?
15 maja 2009 roku

Gdańscy radni PO: Miasto wzięło na siebie zbyt dużo inwestycji. Może powinniśmy zrezygnować z budowy Europejskiego Centrum Solidarności? Prezydent Adamowicz: Mowy nie ma

Na czerwcowej sesji radni mają przyjąć Wieloletni Plan Inwestycyjny na lata 2010-2013. To dokument aktualizowany każdego roku – w zależności od możliwości budżetowych.

Już wiadomo, że z powodu kryzysu gospodarczego Gdańsk zrezygnuje z części inwestycji, które zawierały plany z poprzednich lat. Powód – w latach 2010-2013 dochody miasta mają być mniejsze o 200 mln zł. Tylko w pierwszym kwartale tego roku spadły o ponad 30 mln zł w porównaniu do roku ubiegłego.

– Zaproponowałem, by cięcia dotyczyły m.in. budowy przyszkolnych hal sportowych, pływalni czy przesunięcia Trasy Sucharskiego na rok 2014 – mówi Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska ds. polityki gospodarczej.

– Czyli oberwą mieszkańcy – mówi Jerzy Borowczak, radny PO. – Uważam, że jeśli mamy wyciąć choć jedną drogę, którą poruszają się lub będą poruszać gdańszczanie, czyli coś co podniesie ich komfort życia, to warto zastanowić się nad przesunięciem budowy Europejskiego Centrum Solidarności. Oczywiście, pod warunkiem że nie stracimy przez to unijnego dofinansowania.

Taka propozycja padła na poniedziałkowym klubie radnych PO.

Agnieszka Owczarczak (PO): – To projekt najmniej zaawansowany. Nikt nie mówi o tym, żeby rezygnować z budowy ECS, ale warto się zastanowić, bo Gdańsk na swoich barkach ma już Euro 2012, budowę stadionu, hali widowiskowo-sportowej czy spalarni śmieci. Centrum mogłoby przecież z powodzeniem funkcjonować kilka lat w obecnej formule, z siedzibą tymczasową.

ECS ma stanąć na terenach postoczniowych. W środku: stała ekspozycja poświęcona „S”, archiwum, restauracja, biblioteka, sale konferencyjne czy biura organizacji pozarządowych. Koszt: 292 mln zł, z czego 140 mln obiecał rząd. Resztę musi wyłożyć miasto. Budowa zajmie trzy lata. Prezydent Paweł Adamowicz (również Platforma) chciał, by w 2010 r., czyli na 30-lecie „S” stała już część muzealna. Już wiadomo, że to nierealny termin.

– ECS powstanie w 2012 roku i na pewno okaże się wielką atrakcją turystyczną – mówi Adamowicz. – Nie wyobrażam sobie, że może być inaczej. Mam nadzieję, że radni to zrozumieją.

Gdańsk plany na kolejne lata ma bardzo ambitne. Koszty inwestycji towarzyszących Euro 2012 sięgają 2 mld zł – wśród nich jest właśnie ECS.

Andrzej Bojanowski: – Przesunięcie budowy może oznaczać rezygnację. Nikt przecież nie zagwarantuje nam, że w 2013 otrzymamy dofinansowanie. To prawda, ciężko będzie znaleźć brakujące 152 mln zł, ale najbliższe lata to być albo nie być tego przedsięwzięcia.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto



Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tej informacji - bądź pierwszy...

Dodaj komentarz

 
Platforma Obywatelska Facebook Twitter