agnieszka.owczarczak.pl

Agnieszka Owczarczak - Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska

Radni z Gdańska na (inter)wizji
17 grudnia 2007 roku

Gdańscy radni najwyraźniej nie chcą pozostawać w tyle za swoimi kolegami z Warszawy, Poznania czy Dąbrowy Górniczej i też pragną, by sesje Rady Miasta były transmitowane w Internecie. Jednak nie stanie się to wcześniej niż w przyszłym roku, bo radni dopiero dowiadują się, ile to może kosztować i jakie są wymagania techniczne, by sesja mogła być transmitowana online.

– W Internecie znalazłam kilka miast, które transmitują swoje obrady w Internecie – mówi Agnieszka Owczarczak, radna PO. – Napisałam o tym pomyśle na stronie www.mojradny.pl, by zobaczyć, czy gdańszczanom pomysł się spodoba. Czekam na opinie – dodaje.

Powodem, dla którego obrady miałyby być transmitowane i archiwizowane w Internecie, jest głównie to, że odbywają się w godzinach pracy (od godz. 9 do późnego popołudnia) i mieszkańcy nie mają szansy śledzić przebiegu.

– Protokoły z sesji są publikowane w Internecie na www.gdansk.pl, ale rzadko kto z nich korzysta – mówi radna. – Najczęściej są to sami radni, którzy chcą sprawdzić, kto co powiedział – śmieje się.
Sala obrad Rady Miasta w Gdańsku jest wyposażona w kamery. Sesje są jawne, każdy mieszkaniec Gdańska może przyjść i obejrzeć dyskutujących radnych na telewizorach w hallu. Jednak niewielu z tego korzysta. Wyjątki zdarzają się, gdy dyskusja dotyczy kontrowersyjnych kwestii. Kilka miesięcy temu sesję odwiedzili taksówkarze, którzy protestowali przeciw uwolnieniu rynku cen przejazdów.

Kogo stać na obrady online?

Radni z Gdyni i Sopotu także zainteresowali się pomysłem przeprowadzania transmisji sesji na żywo przez Internet. W Sopocie wnioskowali o to radni PiS. Jednak mająca większość w sopockiej radzie PO uznała ich pomysł za zbyt kosztowny. Poza tym, system komputerowy w sopockim magistracie nie jest przystosowany do takich transmisji i przy nawet 20 oglądających w tym samym czasie łącze mogłoby się zablokować. Gdyńscy radni z kolei oszacowali koszt transmitowania sesji na ok. 50 tys. złotych rocznie i twierdzą, że nie są to aż tak duże koszty w porównaniu do korzyści społecznych.

Katarzyna Szcześniak  –  POLSKA Dziennik Bałtycki



Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tej informacji - bądź pierwszy...

Dodaj komentarz

 
Platforma Obywatelska Facebook Twitter