agnieszka.owczarczak.pl

Agnieszka Owczarczak - Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska

Projekt Pupil – posprzątaj po swoim psie!
20 marca 2011 roku

Posiadanie psa to nie tylko przyjemność, ale także obowiązki. Dyskusja na temat sprzątania psich odchodów trwa od jakiegoś czasu, ale efektów na razie w zasadzie nie widać, chociaż Miasto Gdańsk robi coraz więcej, aby właścicielom psów ułatwiać wypełnianie ich obowiązków. Wszystkie psy w Gdańsku dziennie produkują odchody w ilości 12,5 ton!

Mam nadzieję, że uporczywe przypominanie właścicielom, że są odpowiedzialni za to, co ich pies zostawia na chodnikach i trawnikach naszego miasta w końcu przyniesie wymierne efekty i idąc ulicą nie będziemy musieli już tak bardzo uważać, aby nie wdepnąć w psią kupę. Apeluję zatem wraz z Urzędem Miejskim i Strażą Miejską: Posprzątaj po swoim psie!

Poniżej przedstawiam projekty i działania ułatwiające sprzątanie po psach i promujące właśnie takie zachowanie.

Bezpiecznie w mieście” – „Nie umiem spuszczać wody, sprzątnij po mnie!”

Projekt realizowany przez Straż Miejską w ramach miejskiego programu zapobiegania przestępczości oraz ochrony bezpieczeństwa obywateli i porządku publicznego na rok 2011.

Program „Bezpiecznie w mieście” realizowany jest, jako cykl czterech kampanii plakatowych w ciągu roku zamieszczanych w taborze ZTM. Zimowa edycja dotyczyła obowiązków w zakresie odśnieżania a obecna wiosenna dotyczy psów. Hasło przewodnie edycji wiosennej: „Nie umiem spuszczać wody, sprzątnij po mnie!”

Celem akcji jest edukacja mieszkańców w zakresie przepisów dotyczących właścicieli czworonogów oraz dbanie o porządek i wizerunek miasta

W ramach projektu:

  • W środkach komunikacji miejskiej 14 marca pojawiły się plakaty wizerunkiem psa Chihuahua i hasłem „Nie umiem spuszczać wody, sprzątnij po mnie!”
  • Zmasowane kontrole – zwiększono liczbę strażników zaangażowanych w poranne i wieczorne kontrole miejsc, gdzie najczęściej mieszkańcy wyprowadzają psy na spacery.

Posprzątaj po swoim pupilu – to Twój obowiązek (realizacja projektu marzec – maj)

Kampania edukacyjna Urzędu Miejskiego w Gdańsku i Straży Miejskiej w Gdańsku informująca mieszkańców o obowiązku sprzątania nieczystości po swoich pupilach.

W ramach projektu:

  • Plakaty w środkach komunikacji miejskiej. Cel: zapoznanie z przepisami prawa krajowego i lokalnego, zmiana mentalności osób sprawujących nadzór nad zwierzętami domowymi (przede wszystkim psami), informowanie właścicieli psów o obowiązku sprzątania, wzbudzenie przekonania, że wstydem nie jest sprzątanie psich nieczystości, ale ich nieuprzątnięcie.
  • Działania prewencyjno – karne strażników miejskich w związku z łamaniem przepisów „uchwały porządkowej” Miasta Gdańska w sprawie niesprzątania przez właścicieli nieczystości po swoich pupilach.

Projekt edukacyjny ”Psia Toaleta”

Autorski projekt prowadzony jest od 2005 roku. Miasto wspólnie z firmą wykonawczą wypracowało dogodny dla użytkowników model dystrybucji torebek służących do sprzątania psich odchodów przez opiekunów tych zwierząt. Urządzenia – automaty do sprzedaży jednorazowych torebek oraz kosze na zużyte torebki ustawiono w kilkudziesięciu miejscach dogodnych dla opiekunów psów przy wejściach do obiektów zieleni oraz na skrzyżowaniach głównych ciągów komunikacyjnych.

Zestawy automatów i koszy pełnią rolę „mechanicznych plakatów”, które zwracać mają uwagę mieszkańców na problem zanieczyszczania miasta psimi odchodami i konieczność sprzątania po swych pupilach.

W latach 2005-2010 roku zainstalowano łącznie 60 szt. zestawów.

Wzorem Urzędu Miejskiego zestawy instalują spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty mieszkaniowe oraz  inne  miasta.

Budowa wybiegów dla psów

W latach 2002 – 2010 zorganizowano 14 wybiegów dla psów na terenach zieleńców miejskich.

Ogrodzone wybiegi to przestrzeń, gdzie czworonożne pupile mogą poszaleć bez kagańca i smyczy pod opieką swych właścicieli. Na terenie wybiegu znajdują się ławki, automaty z torebkami na psie odchody, kosze oraz tablice informacyjne z regulaminem. Wybiegi powstają w miejscach powszechnie odwiedzanych przez czworonożnych spacerowiczów, często na prośbę samych mieszkańców.

Lokalizacja wybiegów dla psów:

• Park nad Strzyżą,

• Park Reagana przy ścieżce pieszo-rowerowej na przedłużeniu ul. Obrońców Wybrzeża,

• Park Reagana przy ścieżce pieszo-rowerowej na przedłużeniu ul. Kołobrzeskiej,

• na terenie zieleni przy ul. Krosieńki za Pocztą Polską,

• na terenie zieleni przy ul. Za Murami/Podwale Przedmiejskie,

• w Parku Milenium przy ul. Leszczyńskich – Zaspa,

• w Parku Bema,

• w Parku Akademickim,

• w Parku Zaspa im. Jana Pawła II.

• przy ul. Białej we Wrzeszczu,

• przy ul. Ciasnej na Siedlcach,

• przy ul. Zabłockiego na Morenie,

• pomiędzy ul. Wyrobka i ul. Czecha w Pieckach Migowie

• w rejonie ul. Paganiniego na Suchaninie.

Akcje informacyjno – porządkowe – projekt „Pupil”

  • spoty telewizyjne, plakaty, ulotki tablice informacyjne – mówiące o konieczności sprzątania po swoich pupilach,
  • „Żółta kartka” – akcja wręczania przez Straż Miejską symbolicznych mandatów – pouczeń wraz z torebkami na sprzątanie psich nieczystości przez Straż Miejską (akcja prowadzona w pierwszym roku trwania projektu)

Zakup i dystrybucja jednorazowych bezpłatnych torebek do sprzątania psich nieczystości dla wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni mieszkaniowych oraz indywidualnych mieszkańców Gdańska

Miasto Gdańsk w roku 2011 kontynuować będzie rozpoczętą w minionym roku, akcję bezpłatnej dystrybucji torebek na psie odchody. W 2010 roku gmina zakupiła milion torebek do usuwania psich odchodów. Z puli tej do wykorzystania na rok 2011 przeznaczono 550 000 szt. Torebki dostępne będą – od II połowy marca – w 129 punktach miasta: w gdańskich Biurach Obsługi Mieszkańców, siedzibach spółdzielni mieszkaniowych, rad osiedli, gabinetach weterynaryjnych, siedzibie Urzędu Miejskiego w Gdańsku, Zespołach Obsługi Mieszkańców oraz – dzięki uprzejmości Gdańskiego Stowarzyszenia Kioskarzy – także w punktach sprzedaży prasy w Gdańsku. Akcja potrwa do wyczerpania (pokaźnych) zapasów.

„Postępowanie ze zwierzętami” – projekt edukacyjny prowadzony w przez Straż Miejską

Zajęcia instruujące oraz informujące dzieci i młodzież o obowiązkach spoczywających na właścicielach psów.

W 2010 roku – w ramach projektu „Postępowanie ze zwierzętami” – Straż Miejska poprowadziła 116 zajęć w przedszkolach dla 2156 dzieci i 585 zajęć w szkołach podstawowych dla 11030 dzieci

Efekty realizowanych projektów:

  • Zauważalne pozytywne zmiany w świadomości mieszkańców Gdańska, w tym głównie właścicieli psów o potrzebie sprzątania po psach przez ich właścicieli,
  • Zmniejszenie ilości interwencji Straży Miejskiej w sprawie psich zanieczyszczeń,
  • Zmniejszenie ilości psich zanieczyszczeń na zieleńcach miejskich, szczególnie w parkach – spostrzeżenia służb utrzymujących zieleńce w mieście.

Statystyka działań Straży Miejskiej z tytułu art. 10 ust. 2a, tj. nieczystości po psie:

Rok 2009:

liczba interwencji: 891
liczba pouczeń: 302
liczba wystawionych mandatów: 576 na kwotę 20.110 zł

rok 2010:

liczba interwencji: 556
liczba pouczeń: 145
liczba wystawionych mandatów:: 390 na kwotę 13.270 zł

rok 2011:

liczba interwencji: 77
liczba pouczeń: 29
liczba wystawionych mandatów: 46 na kwotę 2.120 zł

Bilans powstających corocznie zanieczyszczeń po psach w Gdańsku.

Dziennie każdy pies produkuje odchody w ilości     250g = 0,25kg
odchody jednego psa dziennie zanieczyszczają powierzchnię ok. 7cm x 7cm = ok. 50 cm2  = 0,005 m2

Ilość psów w Gdańsku ok.     50 tysięcy
wszystkie psy w Gdańsku dziennie produkują odchody w ilości     12,5 ton
wszystkie psy w Gdańsku rocznie produkują odchody w ilości     4.562,5 ton
wszystkie odchody psów dziennie zanieczyszczają powierzchnię    250 m2 ( ok. 15,8 m x 15,8 m )
wszystkie odchody psów rocznie zanieczyszczają powierzchnię     91.250,0 m2 = 9 ha
Niewielu mieszkańców ma świadomość zagrożeń dla zdrowia ludzi i zwierząt.

W psiej kupie dojrzewają larwy, które roznoszone są razem z wiatrem i pyłem
Objawy: bóle brzucha, głowy, mięśni oraz rozwolnienie,
Testy: na obecność w organizmie przeciwciał przeciwko gliście psa lub kota.
Skutki choroby: np. – postać choroby odmiana oczna – larwa lokuje się w oku powodując ślepotę
Świeża kupa psa zawiera jaja pasożytów, w których po dwóch tygodniach dojrzewają inwazyjne larwy. Larwy są w stanie przetrwać nawet do dziewięciu lat w glebie i mogą być roznoszone razem z deszczem i wiatrem na terenie alejek, skwerów, piaskownic i innych uczęszczanych przez psy miejsc. Larwy przynosimy na butach do naszych domów, a na podłodze bawią się dzieci, które obgryzają paznokcie, oblizują ręce i wkładają je do buzi.
Zwierzęce odchody należy umieszczać w oznakowanych pojemnikach, koszach ulicznych lub pojemnikach na niesegregowane odpady komunalne.
Kto sprząta ten innym nie zostawia śladu po swoim psie.
Opracował:  Tadeusz Gzowski



Komentarze

  1. Darek napisał/a:

    Polecam papierowe torebki z łopatką na psie nieczystości FEDOG. Są tanie, ekologiczne i bardzo funkcjonalne.

  2. Andrzej napisał/a:

    Uwarzam,że projekt pupil jest zbyt łagodny dla pseudomiłośników psów. Edukacja dzieci, że pies to obowiązek, uświadamianie dorosłych,że trzeba pilnować psa to za mało. Ja bym poszedł trochę w innym kierunku uświadamiania. Posiadanie psa wiąże się z kosztami. Posiadanie psa to niszczenie środowiska, zakłócanie spokoju mieszkańcom. Posiadanie psa to niebezpieczeństwo pogryzień itp.Posiadanie psa w mieście to męczarnia dla zwirzęcia. Może promować hasło typu”Kocham psy dlatego nie mam rzadnego w domu” Pani Agnieszko dlaczego włściciele psów nie płacą podatków od pupila, dlaczego buduje się dla nich darmowe wybiegi,automaty do torebek. Nikt nie zmusza do posiadania psa. Jednak władze Gdańska zachęcają do posiadania psa bo właściciel nie ponosi żadych kosztów. Jeszcze brakuje aby miasto zakupywało karmę dla psów i rozdawało.Epidemia pewna.Mieszkam blisko parku im.Regana. Rano to nie park to szalet dla psów.Lubię rano pobiegać.Niestety to ja muszę uważać na psy, nie ich właściciele. Wybiegi dla psów są puste:połamane płotki, furtki, zakazy,instrukcje przez pseudomiłośników psów. Mało kto zwraca uwagę na sikające psy gdzie popadnie.Nikt nie lubi zapachu moczu.Ławki,kosze,latarnie,płotki są osikiwane regularnie przez psy.Właściciele nic sobie z tego nie robią. Gdyby to człowiek sikał w pobliżu ławki jestem pewien,że wielu by zadzwoniło po Straż lub policję.Moim zdanim pijak sikający pod murkiem niczym nie różni się od czystej paniusi z białym sikającym pudelkiem.

  3. Karolina napisał/a:

    Uważam, że jak nie będzie pojemników z torebkami na psie nieczystości na większości osiedli to posiadacze psów nie będą sprzątać. U nas na osiedlu nie ma ani jednego takiego automatu. Ani na naszym osiedlu ani na sąsiednich nie ma wybiegu dla psów. Ludziom niestety trzeba wszystko pod nos albo nic się nie osiągnie. W tym temacie Polacy to jeszcze bardzo zacofany naród. Koszt torebek itp. ludzi przeraża i nie chcą sprzątać.
    A co do p. Andrzeja to nie zgadzam się z Panem. Jeżeli Pan nie chce mieć zwierzątka to nie ale niech Pan uszanuje wolę innych ludzi, którzy tak kochają zwierzęta, że je mają i zaspokajają ich potrzeby na tyle aby czuły się nawet w mieście bardzo dobrze.

  4. Agnieszka Owczarczak napisał/a:

    Ja rozumiem, że ktoś chce mieć w domu psa. To jego sprawa. Ale jego obowiązkiem jest sprzątanie po zwierzęciu i pilnowanie, aby zwierzę nie przeszkadzało/zagrażało innym mieszkańcom. W Gdańsku mamy uchwalony regulamin utrzymywania zwierząt w mieście i są tam między innymi zapisy o tym, że trzeba psa wyprowadzać na smyczy oraz po nim sprzątać. Niestety do wielu właścicieli nadal to nie dociera. Stąd właśnie projekt pupil, który ma edukować, ułatwiać sprzątanie po zwierzęciu, ale także karać tych, którzy nie przestrzegają ustalonych zasad.

  5. Andrzej napisał/a:

    Pani Karolino nie zrozumiała pani mojej wypowiedzi.Powtarzam kocham zwierzęta dlatego nie trzymam żadnego w domu.Miłośnicy zwierząt trzymają psy w ciasnych mieszkaniach,trzymają koty w niewoli bo boją się by taki drogi kot nie uciekł.Króliki w klatkach, żółwie w małych naczyniach itp. W Zoo jedynie są specjaliści od zwierząt.Mieszkańcy którzy trzymają zwierzęta w domu to pseudomiłośnicy zwierząt.Trzymają je aby zaspokoić swoje potrzeby,aby się dowartościować z czystego egoizmu.Dlaczego mówicie tylko o psich kupach. Co robić z psią uryną tego się nie odessie z latarni i ławki.Co z hałaśliwym szczekaniem.Co z tego że właściciel wyprowadza psa na smyczy jak pies nie ma kagańca a smycz ma 10metrów i pies idzie za właścicielem bez kontroli.Może ludzie powinni domagać się chodników o szerokości kilkunastu metrów.Pseudo-miłośnicy zwierząt są potencjalnymi przestępcami jeśli nie stosują się do przepisów a te przepisy jeszcze należało by zmienić dla dobra pseudomiłośników zwierząt i porządnej części mieszkańców.I o tym trzeba głośno mówić,napiętnować. Ci ludzie tak naprawdę nie kocha zwierząt ani sąsiadów ani przyrody.

  6. Marcin napisał/a:

    Panie Andrzeju jak Pan kocha te zwierzęta, na odległość, telepatycznie? Jakie znaczenie ma wielkość mieszkania lub domu czy to jest 50 m2 albo 200m2? Nie ma to żadnego znaczenia ważne żeby pies miał swoje miejsce i był wyprowadzany na odpowiednio długie spacery. Oczywiście żeby nie generalizować muszę przyznać, że są takie rasy które w bloku cz nawet domu lepiej żeby nie mieszkały(mają tam za ciepło) ale tak samo są rasy które nie nadają się do mieszkania na dworze. Tak więc nie można wysnuwać tezy, że generalnie psy nie powinny mieszkać w mieszkaniach i domach. Co to za argumenty
    „Posiadanie psa wiąże się z kosztami. Posiadanie psa to niszczenie środowiska, zakłócanie spokoju mieszkańcom. Posiadanie psa to niebezpieczeństwo pogryzień itp.Posiadanie psa w mieście to męczarnia dla zwirzęcia. Może promować hasło typu”Kocham psy dlatego nie mam rzadnego w domu” Pani Agnieszko dlaczego włściciele psów nie płacą podatków od pupila, dlaczego buduje się dla nich darmowe wybiegi,automaty do torebek. ”
    Z kosztami się zgadzam ale z tym, że posiadanie psa kosztuje ale nie są one wyższe przez sam fakt mieszkania w mieście.
    Niszczenie środowiska, dobrze że nie dopisał Pan „naturalnego”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Arodowisko
    Człowiek jednak zdecydowanie większe spustoszenie wprowadza, co pies takiego niszczy?
    Zresztą jeśli nawet jakiś pies coś zniszczy to jego właściciel odpowiada za te zniszczenia tak jak rodzice za zniszczenia swoich dzieci. I znowu, wystąpienie tych potencjalnych zniszczeń nie jest uzależnione od tego gdzie się mieszka.
    Zakłócenie spokoju mieszkańcom nie wiem co dokładnie Pan miał na myśli ale użycie słowa „mieszkańcom” sugeruje że jeden pies zakłóca spokój większej liczbie ludzi a tao raczej technicznie nie jest możliwe, co do sąsiadów takiego psa to mogę się zgodzić, niektóre potrafią być hałaśliwe ale jest to mały procent z całej populacji psów. A i uciążliwość uważam długotrwałe szczekanie lub wycie.
    My sami (ludzie) jesteśmy dość uciążliwi więc jeżeli decydujemy się na mieszkanie w bloku to musimy się z tym liczyć, że czasami ktoś nam go zakłuć ale jednocześnie mamy przez ten fakt prawa do zakłócenia czasami spokoju sąsiadów.
    Np. mam dzieci które wiadomo jak to dzieci nieraz głośno się bawią dlatego nie mam pretensji do sąsiada który w sam raz w weekend kiedy chciałbym pospać robi sobie remonty albo że pies sąsiada parę razy w ciąg dnia szczeknie oczywiście ze swojej strony dbam, żeby dzieci nie bawiły się głośno bardzo często. Psy mieszkające na dworze też niezłe spokój zakłócają wystarczy się przejść po terenie gdzie jest dużo domków jednorodzinnych, jak jeden zacznie szczekać do już wszystkie na ulicy razem z nim to dopiero jest koncert.
    Posiadanie psa to niebezpieczeństwo pogryzień i znowu jaki to ma związek z miejscem zamieszkania.
    Każdy właściciel odpowiada za swojego psa. To tak jak bym napisał że fakt posiadania dzieci zwiększa prawdopodobieństwo zabójstwa teoretycznie to prawda ale argument do bani.
    Jak Pan może wogule pisać że kocha zwierzęta jeżeli większość Pana argumentów ma na celu przekonanie do nieposiadania psów w ogóle.
    Przecież są podatki od psów a to że ludzie ich nie płacą to już problem odpowiednich organów ja płacę i mam prawo wymagać. Nie uważam żeby miasto miało obowiązek sponsorowania torebek jednorazowych te kilkadziesiąt zł podatku rocznie na to nie wystarczy, ale specjalnych koszy już tak no chyba że można wyrzucać torebki do normalnych koszy.
    Darmowe wybiegi. One nie są darmowe powstały z naszych podatków tak samo jak place zabaw dla dzieci ja nie korzystam z pacy zabaw dla dzieci ale mimo to nie neguje sensu ich powstawania ani tym bardziej ni uważam żeby za korzystanie z nich trzeba było płacić.
    Uważam, ze jest problem z niesprzątającymi właścicielami psów, i niestety jestem sceptycznie nastawiony co do możliwości szybkiej zmiany tego stanu. Oczywiście sprzatanie po swoim psie to sprawa kultury właściciela a z tą najwidoczniej nie jest u nas najlepiej. Racją jest to że aby ludzie zaczeli sprzatać muszą mieć gdzie wyrzucać te torebeczki. I proszę nie pisać że chcieli mieć psy to ich problem i sprzątać muszą.
    Proszę się zastanowić dla kogo są tak naprawdę kosze one są tak naprawdę dla osób które chcą mieć czysto, żeby nie musiały patrzeć na sterty śmieci. Bo ja czy Pan pewnie wzielibyśmy ze sobą pustą butelkę czy puszkę itp i wyrzucili w domu do kasza ale jednak spora ilosć ludzi walneła by to wszytko tam gdzie stoi gdyby nie miała niedaleko kosza. Zresztą śmiecenie to temat rzeka.
    W Pana wypowiedziach bardzo ciekawe są sprzeczności z jednej strony przeszkadzają Panu pewne rzeczy a z drugiej strony jest Pan przeciwny pomysłom które mają rozwiązywać te uciążliwości.
    Jak powstanie więcej miejsc gdzie psy mogą spokojnie się wybiegać i załatwić to mniej ich będzie zanieczyszczało inne obszary i Pan będzie miał większy spokój podczas biegania.
    Wie Pan nawet skłonny jestem zgodzić sie na to żeby były dystrybutory z torebkami sponsorowane z moich podatków jeżeli dzięki temu więcej ludzi zacznie sprzątać i ja będę miał dzięki temu czyściej.
    Jedno „ciekawe” przesłanie wynika z Pana postów
    „mam psa w mieście”=”pseudo miłośnik zwierząt”=”potencjalny przestępca” nie zagalopował się Pan? I znowu kolejny Pana argument jest z czapy bo jaki to ma związek z miejscem zamieszkania w mniejszych miejscowościach też są przepisy dotyczące psów których trzeba przestrzegać.
    Na koniec nieźle mnie Pan rozbawił zdaniem „Ci ludzie tak naprawdę nie kocha zwierząt ani sąsiadów ani przyrody.” Ma pan rację zdecydowana większość nie kocha swoich sąsiadów co najwyżej ich lubi. Kurcze jaka znowu przyroda widział Pan sterty śmieci w lasach jakie zostawiają według Pana ludzie kochający naturę.
    Ciekawi mnie w jaki inny sposób przejawia się Pana miłość do zwierząt pomijając nieposiadanie ich.

  7. Andrzej napisał/a:

    Panie Marcinie domyślam się,że jest pan psiarzem a posiadanie psa nie świadczy o tym,że się kocha zwierzęta.Tacy pseudo miłośnicy zwierząt-psiarze często szczują swoimi psami inne zwierzęta(ptactwo,koty).Jestem pewien,że karaluchy lub szczur który by się u pana zadomowił byłby zwalczany wszelkimi środkami.Proszę więc nie mówić,że pan kocha zwierzęta.Co to są wogóle za argumenty”Człowiek jednak zdecydowanie większe spustoszenie wprowadza, co pies takiego niszczy?”.Człowieku ty sam sobie zaprzeczasz.Właśnie chciałem panu uzmysłowić,że to człowiek swoim psem niszczy środowisko.Typowe jest dla psiarzy podawanie argumentu,że pijaczki niszczą i śmiecą-to żli ludzie.Proszę spojrzeć na psiarzy przecież robią to samo.Dla pana Marcina osikane ławki,płoty,niszczona trawa,wykopane rowy przez bawiące się pieski,to już nie wandalizm? Nawet kara za pogryzienie w naszym prawodastwie jest mniejsza,niż za napad przez nie-psiarza,ponieważ psiarz swoim psem poranił człowieka nieświadomie,a bandyta rani świadomie.Efekt obrażeń ciała jest jednak taki sam i nie przekona mnie pan,że psiarz z amstafem lub jamnikiem bez smyczy i kagańca jest mniejszym przestępcą.Ja się nie przyczyniam do rozmnarzania psów a tym samym do rozszszżania chorób,zakłócania spokoju,cierpienia pogryzionych ludzi itp.Psiarze myślą,że wandale niszczą pijaczki zakłucają spokój to oni też mogą.Na koniec trzeba powiedzieć,że trzeba bardziej przejawiać miłość do ludzi, a psy i inne zwierzęta zostawmy fachowcom.Sądząc po pana wypowiedzi nie jest pan weterynarazem,przyrodnikiem,zoologiem,leśnikiem itp

Dodaj komentarz

 
Platforma Obywatelska Facebook Twitter