agnieszka.owczarczak.pl

Agnieszka Owczarczak - Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska

Relacja z „Do przerwy 0:1”
5 lipca 2010 roku

0009Drugi w tym roku piłkarski turniej dzikich drużyn rozgrywany w ramach imprezy „Do przerwy 0:1” przeszedł do historii. I może nie zapisał się tak jak grudniowe zawody, na starcie których stanęło aż 96 zespołów, złotymi zgłoskami w sześcioletniej historii tych turniejów, niemniej na frekwencję organizatorzy nie powinni narzekać. Tym razem w sobotę w futbolowe szranki na boisku Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 8 przy ul. Meissnera 9 w Gdańsku-Zaspie stanęły 62 drużyny.

Największym zdyscyplinowaniem w sobotnie upalne przedpołudnie wykazali się najstarsi futboliści – w gronie powyżej 18 lat do rywalizacji przystąpiło 27 zespołów. 18 teamów zgłosiło się do piłkarskich zmagań wśród juniorów (15-18 lat), a 17 w najmłodszej kategorii do 15 lat.

– Cechą charakterystyczną tych turniejów jest to, że im panują gorsze warunki do gry w piłkę, tym lepszą notujemy frekwencję. O grudniowym rekordzie mówiliśmy wielokrotnie, ale tego ostatniego wyniku również nie musimy się wstydzić. Spora rzesza zawodników, którzy  regularnie grają w turniejach „Do przerwy 0:1” wyjechała na wakacje, a poza tym z futbolem również skutecznie mogła konkurować piękna słoneczna pogoda. Taki żar bardziej sprzyja wylegiwaniu się na plaży, niż uganianiu się za piłką na boisku. I dlatego bardzo cieszymy się, że tak wiele drużyn wybrało aktywną formę spędzenia wolnego czasu. Dzięki temu mamy pewność, że takie turnieje są wciąż bardzo potrzebne. Mamy zespoły, które pod różną nazwą rywalizują w „Do przerwy 0:1” od lat, ale systematycznie zyskujemy też coraz więcej nowych przyjaciół – powiedziała Magdalena Kowalczys z Gdańskiej Fundacji Dobroczynności, która realizuje ten piłkarski pomysł. Pomysł, w którym wyżej od wyniku sportowego cenione jest odpowiednie zachowanie na boisku i poza nim oraz postawa, którą określa się mianem „fair play”. – Może niektórym nasze wymagania w tym względzie wydawać się mogą trochę staroświeckie, ale na pewno nie zrezygnujemy z tej idei. Poprzez cykl tych turniejów staramy się wpoić młodym i trochę starszym ludziom pewne wartości i mamy nadzieję, że zawsze, i to nie tylko na piłkarskiej murawie, będą się nimi kierowali – dodała Magdalena Kowalczys.

I właśnie za taką postawę zostali wyróżnieni Grzegorz Witt z Olszynki oraz cztery zespoły, które wystąpiły pod szyldem „Iskry Gdynia”. Pod względem sportowym wiele co prawda nie zwojowały, ale w każdym innym aspekcie warto było z nich brać przykład. – My po raz pierwszy wzięliśmy udział w tym turnieju i zapewniam, że na pewno zagramy w kolejnej jego edycji. Bardzo spodobała nam się idea, atmosfera i organizacja tej imprezy, ale nie tylko z tego względu ponownie zamierzamy pojawić się na boisku na Zaspie. Odczuwamy spory niedosyt, bo sportowo na pewno za bardzo nam się nie powiodło. Pałamy żądzą rewanżu i mamy coś do udowodnienia. Zwłaszcza seniorzy i juniorzy, którzy przystąpili do tych rozgrywek trochę za pewni siebie i za taką postawę zostali skarceni. Lepiej poszło naszej drużynie w najmłodszej kategorii, w której uplasowała się na czwartej pozycji – dodał trener i opiekun Iskry Gdynia Jarosław Marek.

Do wzięcia udziału w tej piłkarskiej imprezie wystarczy tylko jedna rzecz – chęci. Dzięki coraz szerszemu zaangażowaniu i wsparciu różnych firm, instytucji oraz osób fizycznych – tym razem za szczególną pomoc dziękujemy warszawskiej Fundacji Rozwoju Kultury Fizycznej, Fundacji Orange oraz firmie Merco – udział w imprezie jest bezpłatny, a na wszystkich zawodników i drużyny czeka masa nagród. – Stosujemy taką zasadę, że na lepsze upominki mogą liczyć zespoły, które szybciej pożegnały się z turniejem. W ten sposób chcemy im zrekompensować sportowe rozczarowanie. Trochę nam przykro, że tym razem w „Do przerwy 0:1” zabrakło drużyn kobiecych. U dziewczyn futbol przegrał chyba z plażowymi atrakcjami, ale mamy nadzieję, że przed kolejnym turniejem nie będą miały żadnego dylematu. Trzecia z czterech zaplanowanych w tym roku odsłon tej imprezy odbędzie się bowiem w sobotę 18 września. Serdecznie zapraszamy i do zobaczenia – podsumował Andrzej Kowalczys

Wyniki lipcowego turnieju „Do przerwy 0:1”

A teraz fotorelacja (dzięki uprzejmości Krzysztofa Mystkowskiego z Kosycarz Foto Press):





Komentarze

  1. Jodi napisał/a:

    Great inshigt. Relieved I’m on the same side as you.

  2. http://www./ napisał/a:

    Good blog. Most impressed. Will be visiting again. While I’m here thought If you areinterested, check out my related site. It’s filled with money making ideas and you may find something of interest.

  3. http://www./ napisał/a:

    >herissonNous ne sommes “que” du monde, sans majuscule initiale. Il arrive à certaines heures que nous nous agrégions, mais nul besoin d’agrégation pour jouer avec nous, nous acceptons même les cordonniers mauriciens. C’est dire ! Entrez dans notre joyeuse ronde d’ectoplasmes. Si on ne vous répond pas tout de suite, ne vous mettez pas en boule et ne sortez pas vos piquants. Cela ne veut pas dire que vous n’êtes pas lu et apprécié. Vous vous en rendrez compte en persévérant.

  4. cheap car insurence Woodbridge, VA napisał/a:

    As an old fart who grew up in the era of that AH and could field strip a Ford flathead in an hour I see a beautifully restored roadster in your photos. I recall people putting small block Chevys in those and burning the tires off of them. While agreeing that modern cars have a lot of great features we didn't have in the 50's and 60's I'd rather take a leisurely drive down Main Street on a Sunday afternoon in a 57 Chevy BelAir, a 56 Ford Crown Vic or that AH 3000 than in a dweebmobile like a Honda minivan or a Volkswagen Pissant.TAK in CA

Dodaj komentarz

 
Platforma Obywatelska Facebook Twitter