agnieszka.owczarczak.pl

Agnieszka Owczarczak - Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska

Gdańsk: Wizja szczęścia według prezydenta Adamowicza
14 stycznia 2010 roku

Nie pytaj, co władze Gdańska robią dla ciebie, ale zapytaj, co ty robisz dla Gdańska poza krytykowaniem i wysyłaniem e-maili do urzędu – sparafrazował prezydent Paweł Adamowicz Johna Kennedy’ego na wtorkowej debacie poświęconej wizji miasta.

Prezydent zorganizował konferencję pt. „Gdańsk – wizja rozwoju miasta”. Zaproszono przeszło 200 osób – urzędników, radnych, architektów czy społeczników. Salę Mieszczańską Ratusza Staromiejskiego wypełniono niemal po brzegi. Nie na długo, ale po kolei.

Jako pierwszy głos zabrał Paweł Adamowicz, przypominając postać Leopolda von Wintera, burmistrza Gdańska w drugiej połowie XIX wieku.

– To ważny bohater miasta, który zbudował kanalizację i wodociągi, wyprowadził miasto z okresu postfeudalnego do kapitalizmu – powiedział prezydent. – Utożsamiam się z nim, bo sam od lat 90. pracuję nad tym, by wyprowadzić Gdańsk z postsocjalistycznego do miasta naszych marzeń. A to oznacza miasto ludzi szczęśliwych i kreatywnych.

Prezydent dużo miejsca poświęcił idei społeczeństwa obywatelskiego, budowie metropolii gdańskiej, czyli współpracy z gminami ościennymi i silnym ośrodkom akademickim, angażującym się w rozwój miasta.

– Gdańsk to miasto przyszłościowe – podsumował prezydent. – Ale warunkiem sukcesu jest osiągnięcie zgody co do celów zasadniczych.

Cele zasadnicze przedstawili zastępcy Adamowicza – Wiesław Bielawski i Andrzej Bojanowski. Wiceprezydent Bielawski mówił o najważniejszych planach inwestycyjnych: Europejskim Centrum Solidarności, Obwodnicy Południowej, gdańskim stadionie piłkarskim, rewitalizacji zaniedbanych dzielnic czy budowie Teatru Szekspirowskiego.

– To wszystko już znamy – szeptali niecierpliwi słuchacze.

A wiceprezydent Bojanowski m.in. o wspieraniu branży IT i ICT (czyli nowoczesnych technologii), przedsiębiorców (ulgi podatkowe) czy studentów (stypendia naukowe).

Potem była 15-minutowa przerwa na kawę i herbatę. Ale żeby nie nastąpiło totalne rozluźnienie, poinformowano, że każdy zainteresowany wzięciem udziału w dyskusji ma… wziąć karteczkę i wpisać na niej swoje pytanie.

– No i poczułem się jak w szkole – westchnął Jacek Friedrich, historyk sztuki Uniwersytetu Gdańskiego.

A połowa gości wyszła.

– Wychodzę tylko dlatego, że muszę odebrać dziecko, ale niezależnie od tego jestem trochę zawiedziona – komentowała Agnieszka Owczarczak, radna PO, partii Adamowicza. – Przychodząc tu spodziewałam się czegoś nowego, tymczasem przedstawiono plany inwestycyjne miasta, które są powszechnie znane. Potem pomyślałam, że może prezydent chce poznać na ten temat opinię mieszkańców. Ale jak się solidnie rozejrzałam, to byli w znacznej mniejszości.

A ktoś z boku dorzucił: – Prezydent dowiedział się, czego oczekują mieszkańcy, organizując spotkania w każdej dzielnicy. Po co dublować?

Po przerwie rozpoczęto „debatę”. Okazało się, że pytań postawiono zbyt wiele, by wszystkie zostały odczytane. Ponoć pojawią się na stronie internetowej miasta. Padły więc m.in. o niewykorzystane kanały i nabrzeża Motławy, Nową Wałową, wieżowiec Libeskinda na terenie Polskiego Haka, odbudowę Starego Miasta czy pas nadmorski. I prezydenci spokojnie tłumaczyli: remont nabrzeży już niebawem, z Nowej Wałowej wycofał się deweloper, Polski Hak to teren prywatny i czy pomysł słynnego architekta zostanie zrealizowany, nie zależy od miasta, Stare Miasto powoli przyciąga inwestorów (hotele), a w pasie nadmorskim mogą powstać wysokościowce.

– Niestety, nie dowiedziałem się niczego nowego – podsumował spotkanie Jacek Friedrich. – Ta wizja rozwoju znana jest od lat. Mnie ciekawiło, jak miasto chce pozyskać narzędzia na jej realizację. Bo tłumaczenie, że za brak Nowej Wałowej odpowiada tylko deweloper, jest niepoważne. Miasto też musi mieć swój pomysł, zamiast odcinać się od tak ważnej inwestycji jaką jest Młode Miasto. A które, jak mówią urzędnicy, nie powstanie bez Nowej Wałowej.

Mariusz Andrzejczak, gdańszczanin: – Problemem wtorkowej debaty był brak debaty. Miasto zaprezentowało swoje cele, ale nie wiem, jak ma wyglądać w związku z tym życie obywateli.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto, 13.01.2010


Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tej informacji - bądź pierwszy...

Dodaj komentarz

 
Platforma Obywatelska Facebook Twitter